Opinie o uczelniach

Stale poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.
Baza zawiera subiektywne, anonimowe opinie. Jeżeli nie zgadzasz się z opinią na temat swojej uczelni - napisz własną.

Znalezionych opinii - 1805

Informatyka, Politechnika Gdańska - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr organizacyjnie mega w porządku, mam wrażenie że uczelnia specjalnie zaprezentowała się od tej "dobrej" strony żeby przekonać do siebie studentów. XD Niestety, im dalszy semestr tym przeważnie gorzej. 2,3,4 semestr wygląda tak, ze roboty jest naprawdę DUŻO, organizacyjnie coraz gorzej, a czasu MAŁO. Jesteście zalani projektami i odklejonymi przedmiotami z każdej strony. Da się to wszystko ogarnąć, tylko ucierpi na tym trochę wasze życie społeczne. Ogólnie to semestry 1-4 były najbardziej wartościowe pod względem treści i dało się z nich dużo wynieść, zwłaszcza jak przed studiami nie umieliście programować. Po tym poziom trudności spada, ale niestety wraz z nim poziom jakości. Wlatuje dużo jakiegoś pisania dokumentów, nauki o metodykach korporacji itp. No i też po 2 roku już raczej macie pracę w zawodzie, wiec studia to będzie już tym bardziej tylko upierdliwość, którą trzeba będzie odhaczyć i która przeszkadza w robocie. Ja się skusiłem na mgr ostatecznie, bo *podobno* patrzą na to jak chcecie iść w managerska ścieżkę. I jak z inżynierki dało się cos jeszcze wynieść, tak przedmioty które były spoko na mgr mogę policzyć na palcach jednej ręki. A organizacyjnie II stopień studiów to już do reszty jeden wielki, nieśmieszny żart i nie chce mi się o tym nawet pisać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Żeby nie było w 100% negatywnie, to powiem, ze są przedmioty z których da się dużo wynieść nawet jeśli jest to tylko 1/10 wszystkich. Z takich przykładów mogę wymienić AISD z drugiego semu czy AKo z 3, ciężkie tematy, ale ich znajomość bardzo korzystna. Ogólnie do 4 semestru trochę takich perełek jest, potem tematy coraz nudniejsze i mniej sensowne.

Jeżeli chodzi o same treści przedmiotów to tu jest rożnie. Mega rożnie. Macie trochę rzeczy typowo naukowych, jak jakieś zagadnienia z AI czy algorytmów, macie przedmioty które opierają się na xxx-letniej giga przestarzałej bibliotece która działa tylko na linuxie i ktorej nikt już nie używa ale profesor se zrobił z tego doktorat i musi coś z tym robić XD Albo nawet całe języki programowania o których nigdy nie słyszeliście, bo zostały zapomniane z dobre 30 lat lat temu. ALE. Macie tez praktyczne przedmioty, np. takie gdzie tworzycie prosty serwis internetowy od podstaw. Ogólnie giga misz masz ale biorąc pod uwagę ile czasu zajmują przedmioty które są mało ciekawe i bezużyteczne - nie jestem w stanie wystawić pozytywnej opinii XD

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Z plusów to panuje tutaj naprawdę spoko atmosfera wśród studentów, wszyscy są mega pomocni, zawsze znalazł się ktoś, kto potrafił wytłumaczyć reszcie jakieś cięższe zagadnienia, sam również się mega w to angażowałem i polecam każdemu. A jeżeli chodzi o prowadzących to jest mega rożnie, albo traficie na luźnego zioma co wszystko dobrze wytłumaczy na praktycznych przykładach przygotowując was na to co znajdziecie w pracy, albo traficie na typa co wylicza czas jaki wam daje na kolosa uśredniając ilość czasu potrzebna do jego rozwiązania przez swoich kolegów z katedry i dodając 5 minut. XD Pamiętam tylko jego słowa w stylu "dobry student zrobi w 15 minut" efekt? średnia z kolosów na roczniku: 4/15

Jak jest z mieszkaniem?

Tu akurat się nie wypowiem, bo jestem z trójmiasta.

Życie w mieście

3city spoko, ale będziecie tak zawaleni projektami ze wolnego czasu za dużo nie będzie. Plus taki ze SKMki działają nawet dobrze i można w miarę bezproblemowo dojechać np. z GDA do Gdyni.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Powiem tak, obecne realia IT wyglądają w następujący sposób: idziesz sobie na informatykę na PG, poświęcasz 3,5 albo 5 roku na dość ciężkie studia zajmujące giga dużo czasu, a ostatecznie kończysz w tej samej branży, co np. ludzie którzy zrobili mniej ambitne studia i się przebranżowili ucząc się na własną rękę albo kończąc jakiś bootcamp. W dodatku z roku na rok rośnie zagrożenie wyparcia zawodu przez AI. Kończysz ostatecznie może i z dobra pracą, ale zadajesz sobie pytanie: po co ci to było? Mi osobiście brakuje właśnie takiego poczucia "większego sensu". Czy uważam ze to był dobry wybór? Nie wiem. Czy uważałem ze to był dobry wybór jak szedłem na te studia: uważałem, że był najmniejszym złem. Czy poszedłbym tam jeszcze raz? Nie, wybrałbym inna branżę.

Ogólnie to najcięższe na tych studiach jest się na nie dostać, potem już jakoś idzie, co prawda momentami mega ciężko, ale wszystko ostatecznie jest do zdania.

Jeżeli interesuje was IT od bardziej naukowej strony i nie przeszkadza wam GIGANTYCZNA ilość useless zapychaczy, to jest to kierunek dla was, włącznie z magisterka. Jeśli jesteście nastawieni na cos bardziej praktycznego to zróbcie se inne studia żeby mieć czas dla siebie i ciśnijcie projekty na własną rękę. Chat GPT to giga dobry nauczyciel programowania.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Anatomia najcięższy przedmiot wieczne poprawki, żeby zdać trzeba umieć bochenka na pamięć testy z najdokładniejszymi szczegółami ale za 2-3 podejściem do zdania.
Biochemia enzymy wzory wszystko na pamięć ale ogólnie sympatyczna katedra do zdania przedmiot
Biologia molekularna niby legenda na uczelni ale bardzo sympatyczna katedra w porządku wobec studentów przedmiot ciężki bo wszystkie szczegóły musimy umieć ale przyjemne zajęcia (nie stresują studentów)!
Embriologia w porządku katedra.
Chemia miło i sympatycznie
Biologia komórki również miło i sympatycznie
Pierwsza pomoc 30 min czasami studenci czekają na zajęcia. Przedmiot chyba najbardziej stresujący że wszystkich. Specyficzna katedra.
Ogólnie odradzam wybór tej uczelni lepiej wybrać inną która nauczy najważniejszych rzeczy do zawodu niż szczególiki z podręczników i rycie ich na pamięć.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na 1 roku nie mamy na to czasu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy za małymi wyjątkami są niemili,
Zajęcia są stresujące, uwalanie, uczymy się rzeczy kompletnie niepotrzebnych na pamięć
Nieważne jaki to przedmiot wszystko jest najważniejsze.
Studenci wzajemnie sobie pomagają, jakaś część też zrezygnowała .

Jak jest z mieszkaniem?

Wszędzie łatwo znaleźć pokój, kawalerkę.

Życie w mieście

Miasto bardzo spokojne przyjazne.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam przemyśleć wybór uczelni.

Turystyka i rekreacja, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie (AWF Warszawa) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Absolwent 2021

Pierwszy rok był lekkim rozczarowaniem. Zderzenie oczekiwań z rzeczywistością. Przekazywana wiedza była miszmaszem przeróżnych dziedzin, nijak niesklejających się ze sobą w obrębie kierunku. Chyba nie ma spójnego pomysłu na to, co chcą przekazać. Jedne zajęcia były ciekawsze inne, były bezsensowne w swojej formie. Gastronomia jest dobrym przykładem. Oczekiwania: gastronomia w kontekście usług turystycznych – restauracje w hotelach i w punktach usługowych dla turystów, cateringi eventowe itd. Rzeczywistość: Wartości odżywcze produktów, zdrowe diety itd. Tego przedmiotu już chyba nie ma, ale moim zdaniem wyraźnie pokazuje rozstrzał tego, co człowiek oczekuje od przedmiotu na kierunku turystycznym, a tym co dostawał. Moim zdaniem wiedza na studiach kierunkowych powinna być przekazywana w kontekście tego kierunku. Tu w przypadku dużej ilości przedmiotów tak nie było.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Było słabo. Uczelnia jest jakieś 20-30 lat za realiami rynku, a właściwie to w toku nauki w ogóle nie biorą pod uwagę oczekiwań rynku. Spędziłam tam 5 lat i od kolejnych 5 pracuje w sektorze turystycznym i MICE. Na studiach nie uzyskałam żadnej realnej wiedzy, która przydała mi się w zawodzie. Papierek studiów wyższych to niemal jedyna wartość dodana. Jeśli ktoś potrzebuje jakichkolwiek studiów wyższych to polecam. Trzeba naprawdę olać naukę, żeby nie zdawać z semestru na semestr. Jest kilka wyjątków które zarabiają na remonty uczelni (statystyka, przedsiębiorczość, filozofia itd.). Pozdrawiam wszystkich których uwalił Łuczak. To człowiek dziwny, jeśli mu podpadniesz to masz gwarantowany warunek. Natomiast jeśli jesteś systematyczny i masz odwagę z nim dyskutować, to nie będziesz musiał podchodzić do egzaminu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Miedzy studentami było super. Jeśli jesteś pasjonatem sportu to znajdziesz tu mnóstwo znajomych dzielących twoje zainteresowania. Mnóstwo okazji do spotkań i integracji. Szarlotka w Qultura relaksx porównywalna z tą u babci :)

Co do wykładowców to bardzo różnie. Było kilku wykładowców z którymi mam kontakt do tej pory. Pasjonaci z pomysłem na zajęcia. Samą charyzmą zapełniali sale wykładowe np. prof Jolanta Mogiła-Lisowska. Czy też Agnieszka Muszyńska której po prostu chciało się działać ze studentami i wiedziała jak wygląda rynek.
Na drugim końcu byli wykładowcy żyjący w swojej małej wąskiej bańce i nie lubiący jak się im przeszkadzało niepotrzebnymi pytaniami. Praktyka uwalania części roczników, żeby były warunki i kasa na inwestycje to norma. Na roku przyjemniej jeden taki przedmiot, który ma zarobić na uczelnie.

Z dziekanatem na szczęście miałam mało do czynienia.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie korzystałam z akademików. Mieszkałam poza uczelnią. Natomiast znajomi szczególnie nie narzekali. Byłam kilka razy jako gość. Nieco stare wnętrza ale akceptowalne.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Obozy mimo spartańskich warunków to jedna z najlepszych rzeczy na tych studiach.

Fizjoterapia, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok studiów to w mojej opinii rzucenie studentów na głęboką wodę. Zacznijmy od tego, że mamy prawie 40 przedmiotów, a na każdym z nich wymagane jest 100% obecności na wykładach, seminariach i ćwiczeniach. Jest to więc ogromny przeskok względem liceum, przez który mało czasu zostaje dla siebie lub ewentualną pracę. Na dodatek jedne zajęcia potrafią trwać nawet 4 godziny zegarowe, co przekłada się na to, że niejednokrotnie przebywa się na uczelni od godziny 7:30 do 20:00 ( z niewielkimi przerwami na przemieszczenie się z jednego miejsca w drugie). Co do nauki - również jest jej sporo, zwłaszcza na przedmiotach typu anatomia, Fizjologia ogólna, Biologia Medyczna, Biofizyka, Genetyka. Moja dobra rada na pierwszy rok studiów - lepiej wymagać od siebie mniej aby ze spokojem się wdrożyć i zdać wszystkie egzaminy godząc to jednocześnie z ilością zajęć, niż oczekiwać od siebie zbyt wiele i szybko się wypalić lub zrezygnować z nauki z powodu przemęczenia. Na kolejnych latach - na 2 roku największy "odsiew" dokonuje moim zdaniem Patologia Ogólna ( Patofizjologia), z której egzamin naprawdę jest trudny, a na III - zdecydowanie więcej wysiłku trzeba włożyć w naukę Biomechaniki Klinicznej, która kończy się egzaminem pisemnym z otwartymi pytaniami na kartkach. Dla wielu osób wyzwaniem może być też egzamin z Fizykoterapii Klinicznej lub Farmakologii - są to bowiem przedmioty, z których materiału trzeba uczyć się na pamięć, co nie każdemu będzie odpowiadało. Podsumowując - lata I-III są bardzo intensywne pod względem nauki i zaliczeń, dużo lżej robi się w mojej ocenie od roku IV.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jeśli chodzi o grupy - jesteśmy podzieleni na duże grupy seminaryjne liczące około 25 osób. Gdy ktoś zrezygnuje lub odpadnie - liczba ta z roku na rok ulega zmniejszeniu. Podczas zajęć klinicznych w szpitalach najczęściej odbywamy je w grupach 5/6-osobowych, co pozwala na kameralne podejście i współpracę z wykładowcami. Organizacja na uczelni pozostawia wiele do życzenia - zwłaszcza jeżeli chodzi o praktyki. Należy pamiętać, że miejsce praktyk trzeba zorganizować sobie samemu - zarówno jeśli chodzi o odbycie praktyk semestralnych i wakacyjnych. Najlepiej jest robić to już na początku roku akademickiego, ponieważ wszystkie "prostudenckie" oddziały zapełniają się szybko, a dla "spóźnialskich" pozostaje jedynie ODP. Jeśli chodzi o wykładowców - większość z nich jest bardzo otwarta na studentów i nie można powiedzieć o nich złego słowa. Słuchając znajomych z innych uniwersytetów - wiem że można trafić na dużo bardziej wymagające warunki. Natomiast co do perspektyw pracy - będąc już pod koniec mojej studenckiej przygody wiem, że samo skończenie studiów nie uczyni z nikogo dobrego Fizjoterapeuty i wiele informacji będzie trzeba uzupełniać na specjalistycznych kursach lub szkoleniach. Jeśli ktoś idąc na studia myśli, że te 5 lat mu wystarczy, to zdecydowanie jest w błędzie. Studia są dopiero wierzchołkiem góry lodowej.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy są na ogół bardzo wyrozumiali, choć to nie znaczy, że nie trzeba się uczyć. Niektóre zaliczenia odbywają się w formie praktycznej, gdzie trzeba wykazać się nie tylko znajomością teorii, ale również ruchów czy umiejętnością zaplanowania prawidłowej terapii dla pacjenta. Relacje między studentami zależą w dużej mierze od grupy do jakiej się trafi. Są grupy kliniczne, które doskonale się dogadują, ale zdarza się czasem, że ktoś zostanie odtrącony od reszty. Co do wyścigu szczurów - uważam że na wyższych latach zaczyna on być widoczny i ludzie coraz mniej sobie pomagają lub niejednokrotnie nie dzielą się materiałami otrzymanymi od wykładowców z resztą osób na roku. Warto również dużo wcześniej na UMP interesować się wyborem promotora pracy magisterskiej ( Pro Tip: najlepiej już od III roku) . Większość osób kontaktuje się z promotorami już w okolicach marca lub kwietnia - będąc jeszcze na III roku studiów. Powoduje to, że po przyjściu na IV rok, większość dobrych promotorów ma już komplety magistrantów na swoich listach.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój w mieszkaniu kosztuje średnio 1500-1700 zł, natomiast kawalerka to koszt 2000 zł + (po uwzględnieniu już opłat za czynsz oraz media). Co do akademików - niestety nie mam rozeznania co do cen pokoi.

Życie w mieście

Miasto jest dość dobrze skomunikowane, jednak zależy to od dzielnicy w jakiej się mieszka. Żyjąc na przedmieściach Poznania, na dojazd na większość zajęć trzeba liczyć około 40-50 minut, co jest uciążliwe ze względu na to, że na 3-godzinnym okienku nie opłaca się nawet wracać do mieszkania. Najlepiej szukać mieszkań w okolicach, które są blisko ORSK Wiktora Degi, a także ulicy Bukowskiej oraz Rokietnickiej i Marcelińskiej, na których znajduje się główny kampus uczelni. Najlepiej szukać mieszkań w dzielnicach: Jeżyce, Łazarz, Wilda lub Rondo Starołęka. Dojazd na zajęcia sam w sobie nie powinien stanowić problemu. Warto jednak mając pierwsze zajęcia w nowym miejscu - wyruszyć na nie wcześniej aby ze spokojem odnaleźć wraz ze swoją grupą salę, szatnię bądź oddział.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli chodzi o wybór uczelni - raczej nie żałuję jej wyboru. Bywają okresy, kiedy nauki jest mniej i więcej, ale przy dobrej organizacji czasu i pracy wszystko jest do pogodzenia. Najważniejsza rada dla młodszych kolegów i koleżanek - nie zniechęcajcie się ilością zajęć, nauki lub niepowodzeniami. Poprawki na tych studiach również są zupełnie normalne i nikt nigdy nie zapyta Was o to - za którym razem zdaliście egzamin z anatomii, fizjologii, czy też zaliczenie z Metod Specjalnych lub Terapii Manualnej. Jak już wspomniałem - studia dadzą Wam przepustkę do Prawa Wykonywania Zawodu, natomiast całą resztę i tak będziecie musieli zgłębiać na kursach, szkoleniach oraz konferencjach jeśli będziecie chcieli być dobrymi specjalistami w swojej dziedzinie. Ode mnie dla uczelni jedna gwiazdka mniej ze względu na dość problematyczną organizację praktyk i pozostawianie studentów w tych kwestiach właściwie "samemu sobie".

Pielęgniarstwo, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki zdecydowanie więcej niż w liceum, ale myślę że idąc na kierunek medyczny można się tego spodziewać. Przy regularnej nauce da się zdobyć dobre oceny, ale nawet ucząc się tylko przed kolokwium te 50/60 procent też da się raczej wyciągnąć. Zajęć jest dużo ale moim zdaniem są dobrze rozłożone i wiele z nich kończy się jeszcze przed zakończeniem semestru, więc w styczniu przed sesją jest zdecydowanie luźniej co jest dużym plusem.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam ze zajęcia są na wysokim poziomie, niektóre w mniejszych inne w większych grupach, jedyne co to na pracowni z podstaw pielęgniarstwa często nie wyrzucamy materiałów a dajemy je do użycia następnej osobie (oczywiście na manekinach). Organizacja, zwłaszcza przy ustalaniu terminów egzaminów mogłaby być lepsza, ale nie uważam że jest zła, a warunki zaliczenia były nam podane na pierwszych zajęciach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wszyscy wykładowcy, z którymi miałam zajęcia byli bardzo pomocni i wyrozumiali, ale słyszałam że jest kilka niemiłych. Miedzy studentami atmosfera raczej mila, bez wyścigu szczurów. Ogólnie uczelnia jest moim zdaniem prostudencka

Życie w mieście

Kraków to super miasto dla studentów, zawsze jest gdzie usiąść, spędzić wolny czas. Zależy gdzie mieszkacie, ale komunikacja miejska jeździ raczej często, zwłaszcza tramwaje.

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki jest duża, więc anatomia i histologia robią swoje. My zakuwamy głowę i szyję do perfekcji, reszta ciała jest traktowana nieco bardziej po macoszemu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wybór tego kierunku jest o tyle specyficzny, że decydujesz się na start o wejściu w branżę, o której nic nie wiesz (no chyba, że masz dentystów w rodzinie). Mam znajomych, u których z czasem okazało się, że mają choroby takie jak RZS i robota rękoma oraz stanie godzinami nie jest dla nich. Ale odwrotu już nie było. Więc będę szczery do bólu – stomatologia jest mało rozwojowa w porównaniu do lekarskiego. Jako lekarz zawsze możesz zmienić ścieżkę mniej lub bardziej. Na lekarskim masz kardiologię, neurochirurgię, onkologię – perspektywa ratowania życie. A na stomie, jeśli nie jesteś wybitną jednostką albo nie masz pleców, żeby dostać się na prestiżową chirurgię szczękowo-twarzową czy ortodoncję, to kończysz jako rzemieślnik od łatania dziur. Większość z nas ląduje w powiatach i robi to samo przez 40 lat. Wpływ na życie pacjenta? Szczerze? Jest głównie kosmetyczny. Jak kogoś nie stać, to nie idzie do dentysty i tyle, nikt nie umiera na ulicy. Albo zapisze się i pójdzie do jedynego gabinetu w mieście na NFZ za pół roku.
To boli ambicjonalnie, bo niby masz tytuł lek. dent., ale czujesz się jak usługodawca. Ja nigdy nie usłyszałem słów wdzięczności od pacjentów, no może poza pozytywną opinią na ZnanymLekarzu, ale ciężko to porównać do moich kolegów lekarzy. Rozwój to głównie drogie kursy weekendowe z nowych systemów wypełnień, a nie przełomowe terapie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Specyficzna. Prowadzący są różni, ale generalnie wymagający. Atmosfera „wyścigu szczurów” jest obecna, bo każdy wie, że rynek w dużych miastach jest nasycony. Są ludzie, którzy po rodzicach odziedziczą gabinet z implantami, inni trochę błądzą.

Jak jest z mieszkaniem?

Wrocław nie jest tani, ceny wynajmu to standard dużego polskiego miasta – drogo i ciasno. Akademiki UMW są okej, ale szału nie ma. Jak chcesz mieszkać w sensownym standardzie blisko klinik, szykuj portfel.

Życie w mieście

Wrocław jako miasto jest spoko, ale szczerze mówiąc mnie nie porwało. Rynek jest ładny, to główny plus i wizytówka, fajnie tam wyjść na piwo, ale poza tym? Korki, beton, tłok. Nie czuję tu jakiegoś wyjątkowego klimatu, o którym wszyscy mówią. Miasto jak miasto, po prostu duże wojewódzkie centrum z dobrą bazą knajp.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jestem 4 lata po studiach i patrzę na to chłodno. Stomatologia to wybór pragmatyczny. Wielki plus jest taki, że ten kierunek jest bezpieczny politycznie. Nie otworzą nagle kilkunastu wydziałów stomatologii w wyższych szkołach zawodowych w Pcimiu, bo unit stomatologiczny kosztuje krocie, więc nie da się zrobić z tego taniej propagandy jak z kierunkiem lekarskim. To chroni naszą branżę. Z drugiej strony – nie wierzcie w bajki o El Dorado. Rynek, zwłaszcza we Wrocławiu, jest tak nasycony, że kliniki dzwonią po pacjentach i proszą, żeby przyszli wcześniej. Coraz częściej dentyści muszą pobierać zaliczki za wizytę, żeby nie tracić czasu, bo pacjenci są roszczeniowi. Władza i pieniądze są, ale okupione bólem kręgosłupa i poczuciem bycia „tylko” od zębów. Wiele osób nie spełni marzeń o byciu wielkim medykiem, tylko skończy w prywatnym gabinecie, martwiąc się o ZUS i konkurencję za rogiem. Kasa jest szybsza niż na lekarskim, to fakt, ale prestiż społeczny i poczucie misji – nieporównywalnie mniejsze.
Podsumowując:
- Czy żałuję kierunku? -> Nie, dał mi stabilizację, dużo czasu wolnego, spełniam się w swoim hobby i jako rodzic.
- Czy mam niespełnione ambicje? -> Tak, ale końcowo chyba wolę mieć spokój w życiu niż ostry dyżur i ratowanie życia.

Biologia, Uniwersytet Warszawski - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest więcej niż w liceum, ale do ogarnięcia. W ciągu semestru ma się dużo czasu wolnego, jednak dobrze jest się uczyć chociaż trochę na bieżąco i przynajmniej chodzić na wykłady, bo sprawdziany z ćwiczeń nie są co miesiąc a przeważnie raz albo dwa razy w semestrze, a zaraz po zaliczeniu ćwiczeń przychodzi sesja gdzie trzeba napisać egzaminy z wszystkich wykładów. Z wypożyczeniem podręczników nie ma problemu, bo większość studentów z tej opcji nie korzysta i bazuje na samych notatkach. Jak się przeczyta temat z podręcznika zwykle dużo lepiej się go rozumie, ale przez dużą ilość przedmiotów często nie starcza na to czasu. Tak naprawdę trudne są pierwsze 3 semestry, jak się przez nie przebrnie to później jest już coraz łatwiej. Na studiach magisterskich znaczą większość przedmiotów wybieramy sami więc nie trzeba brać czegoś co nas nie interesuje i jako że nie są to przedmioty obowiązkowe zwykle mają proste zaliczenie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest sporo działających kół naukowych i innych organizacji studenckich na całym UW także można znaleźć coś dla siebie. Uczelnia na pewno oferuje duże możliwość rozwoju jeżeli ma się chęci i czas by z nich korzystać.
Poziom zajęć jest przeważnie dobry, chociaż cały program jest trochę bez ładu i składu - niektóre zagadnienia przerabia się w kółko na kilku przedmiotach, laby często są mało angażujące i studenci nie do końca wiedzą co sami robią.
Możliwości pracy w zawodzie są, chociaż nie są bardzo szerokie. Można prawować w laboratoriach kontroli jakości lub w laboratoriach medycznych, ale jest to praca dość nisko płatna i powtarzalna. Prawdopodobnie niektóre firmy biotechnologiczne i instytucje naukowe oferują ciekawszą pracę, ale dobrych ofert jest bardzo niewiele i wymagają sporego doświadczenia zawodowego. Pewną opcją są różne rodzaje pracy biurowej w firmach biotechnologicznych i farmaceutycznych, gdzie biologia jest bardziej dodatkowym atutem niż wymaganiem.
W trakcie studiów można zdobyć uprawnienia pedagogiczne i zostać nauczycielem. Opcją jest też ścieżka naukowa, jednak konkurencja jest ogromna, bo doktorantów przyjmuje się dużo a ofert pracy na uczelni jest mało.
Jeżeli ma się takie możliwości czasowe polecam angażować się w działalność kołową i zrobić więcej niż jedne praktyki studenckie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest wyjątkowo dobra, zdarzają się mniej przyjemne osoby ale to rzadkość.

Jak jest z mieszkaniem?

Jest drogo. Ceny z roku na rok się zmieniają więc najlepiej samemu sprawdzić aktualne.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo dobra. To stolica więc na możliwości spędzania wolnego czasu nie można narzekać, tyle że jest często drogo, ale i na niski budżet można coś zawsze znaleźć.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeżeli ktoś naprawdę chce studiować biologię to bardzo polecam. Są to studia bardzo ciekawe i rozwijające.
Dużo osób idzie na biologię z braku lepszego pomysłu i potem często żałują, bo studia nie są najprostsze a perspektywy zawodowe najlepsze, więc wtedy chyba polecałabym rozważenie czegoś bardziej praktycznego jak np. inżyniera biomedyczna, bioinformatyka czy farmacja.

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porządku. Na luzie. Duuuuuuużo czasu. Nikt nie został po pierwszym roku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nie wiem, jaki poziom, bo nie mam porównania. Bibliotek jest w porządku. Czynna do 22.00. Książek dość, choć raz nie udało mi się wszystkiego wypożyczyć. PDFy są online. Na 1 i 2 roku nie ma warsztatów, ale za to na 3, 4, 5 zatrzęsienie. Czuje się zmęczona. Są bardzo fajne, ale po prostu nie można skorzystać. I z odbudowy estetycznej, i endodoncji, fotografii, mikroskopów. Koło naukowe - byłam w czterech. Dużo konferencji, fajne nagrody.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niestety wymagają. O ile na anatomii, fizjologii i biochemii luz, wszyscy przechodzą beż problemu zasadniczo zbytnio nie ucząc się, to jak zaczyna się stomatologia, to trzeba się po prostu uczyć, ryć!!! Z pacjentami różnie, ale jak ktoś obrotny, to nie może się opędzić. Już dziś z zachowawczej umiem wszystko, zrobiłam sporo wypełnień tylko mało kanałówek. Kto po 9 zębach nauczy się endodncji, no ale wszystko z koferdamem. Nawet maszynowo opracowywałam i wypełniam na gorąco gutaperką. Na 4 roku miałam mało ekstrakcji, a teraz już 12. Podobno w Lublinie i Łodzi usuwają po 70 zębów.

Jak jest z mieszkaniem?

Zależy od standardu

Życie w mieście

OK. Są kluby, ale chyba w Poznaniu czy Warszawie lepiej. Za to wszędzie szybko dojedzie tramwajami

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie wiem, czy wybrałabym tę uczelnie. Wprawdzie czuję się dobrze przygotowana do wykonywania zawodu - właściwe już teraz na v roku mogłabym normalnie pracować w gabinecie, ale okupiłam to uczeniem się w weekendy.

Farmacja, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Od czego by tu zacząć, na temat tej uczelni można by było napisać książkę. Pierwszy rok z perspektywy czasu nie jest taki zły, plan jest bardzo zapchany a kolosów jest dużo (5-7 tygodniowo), natomiast da się to jakoś przeżyć. Drugi rok to koszmar (w szczególności drugi semestr), plan przeładowany, niepotrzebne fakultety, przedmioty najcięższe to chemia leków 17-ects bardzo dużo pieniędzy za warunek oraz biochemia, najgorsza ze wszystkich, kolosy okropne, egzamin tak samo. Dużo studentów nie zdaje z powodu właśnie tych przedmiotów, przez co zatrzymani są na rok, aby go poprawiać. Psychicznie jest ciężko. Katedra z chemii leków przynajmniej jest przyjemna, czego nie można już powiedzieć o katedrze z biochemii, Panie pracujące na niej to istny koszmar, wyzywają się na studentach. Nikomu nie życzę odczuwać takiego stresu przed zajęciami. Obecnie jestem na 3 roku i jest już lepiej, mikrobiologia to jakieś nieporozumienie, prowadzący bardzo robi pod górkę i układa ciężkie kolokwia nie wiadomo z czego się uczyć. Panie z tpl to porażka, przedmiot tak ważny dla przyszłego farmaceuty a nikt nic nie ogarnia, nie potrafimy pisać recepty, na zajęciach panuje chaos, Panie nie ogarniają co się dzieje i popełniają błędy, nie ma sali normalnej bo obiekt jest w trakcie remontu. Reszta do przeżycia plan jest średni, większość czasu przesiaduje się na okienkach po ok. 5 godzin. Patrząc z perspektywy czasu 3 rok to i tak bajka w porównaniu do drugiego, jest zdecydowanie mniej nauki. Ogólnie człowiek, który był ambitny przez podcinanie skrzydeł traci jakiekolwiek chęci do dalszego działania.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Są koła naukowe, PTSF, aczkolwiek nie ma jakiś bardzo dużych możliwości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ze studentami ok, natomiast z większością wykładowców nie da się dogadać ( są wyjątki ).

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój w Sosnowcu około 1200zł, akademika nie polecam jest obskurny i dużo imprez.

Życie w mieście

Żadne, w końcu to Sosnowiec

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wybierz inną uczelnię jeżeli już chcesz studiować ten kierunek, w końcu to 5 lat.

Fizjoterapia, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest naprawdę dużo, potężny przeskok po liceum, zajęcia często trwają do godzin wieczornych 18-21, ilość kolokwiów jest również duża, średnio około 3 w tygodniu nie wspominając o wejściówkach. Duża ilość przedmiotów niepowiązanych lub nieprzydanych bezpośrednio, tzw. "zapychaczy".

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Prowadzący kładą duży nacisk na dokładność przyswajanych informacji (szczególnie z anatomii), grupy około 10 osobowe, istnieje sporo kół naukowych, sekcji sportowych i innych grup, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wiadomo, jak wszędzie zdarzają się super prowadzący jak i ci gorsi, mimo to większość jest w porządku z ludzkim podejściem i wyrozumiałością wobec studentów. Między studentami panuje przyjazna atmosfera, nie ma podejścia typu "jesteś moją konkurencją na rynku pracy", wszyscy są wobec siebie pomocni i chętnie dzielą się swoją wiedzą i notatkami z innymi, starsze roczniki również są całkiem pomocne i wyrozumiałe względem pierwszorocznych.

Jak jest z mieszkaniem?

Ofert jest sporo, ceny wahają się w granicach 100 zł.

Życie w mieście

Komunikacja miejska nie jest najgorsza, autobusy co ok.15 minut, aczkolwiek zdarzają się i "autobusy widmo" znikające z rozkładów, więc nigdy nie ma pewności czy dotrze się na zajęcia o czasie. Jeśli chodzi o życie kulturalne to jest kilka klubów, czasem parę koncertów, lecz na większe wydarzenia trzeba wybrać się do Gdańska lub Warszawy.

Strony